LPR

LPR

czwartek, 7 września 2017

Koniec dyżurów w bazie HEMS w Koszalinie

5 września w Koszalinie odbył się ostatni w tym roku dyżur załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Od 1 czerwca załogi zrealizowały 119 misji. 92 razy śmigłowiec był dysponowany do wypadków i nagłych zachorowań, a 18 razy realizował transporty międzyszpitalne. Podobnie jak w ubiegłych latach najczęstszym powodem wezwań były wypadki komunikacyjne (19 misji). Na drugim miejscu była pomoc pacjentom, którzy doznali udarów (11). Po dziewięć razy załogi wylatywały do osób, które spadły z wysokości i wystąpił u nich zawał mięśnia sercowego. Kilka razy udzielano pomocy osobom nieprzytomnym, oparzonym czy topiącym się. W ciągu tych trzech miesięcy na pokładzie statku powietrznego przetransportowano do szpitali 95 osób. Dziś pracownicy bazy wywożą sprzęt medyczny, a śmigłowiec, który zakończył dyżurowanie został przebazowany do Stacji Obsługi Technicznej w Szczecinie. (LPR)

piątek, 1 września 2017

Śmigłowce BLMW w systemie dyżurów SAR

19 lipca Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej poinformowała o wprowadzeniu czasowych zmian w pełnieniu dyżurów przez załogi śmigłowców ratowniczych – SAR (Komunikat: Czasowe zmiany w systemie dyżurów SAR). W nawiązaniu do tego komunikatu BLMW informuje, że wprowadzone czasowo zmiany zostaną utrzymane do odwołania. Od 19 lipca całodobowy dyżur w krajowym systemie ratownictwa morskiego i lotniczego pełniony jest przez załogi śmigłowców W-3WARM w 43 Bazie Lotnictwa Morskiego w Gdyni Babich Dołach. Jednocześnie w 44 Bazie Lotnictwa Morskiego w Darłowie, w godzinach od 11.00 do 19.00, w gotowości do prowadzenia działań ratowniczych utrzymywany jest drugi śmigłowiec – Mi-14PŁ/R lub W-3WARM. Taki system dyżurów będzie również funkcjonował po zakończeniu sezonu wakacyjnego, czyli od dnia 1 września. W gotowości do działań SAR utrzymywana jest także załoga samolotu patrolowego Bryza, dyżurująca na lotnisku w Siemirowicach koło Lęborka. Utrzymywanie sił gotowych do ratowania zdrowia i życia w tzw. polskiej strefie odpowiedzialności SAR (ang. Search and Rescue) na Bałtyku to zadanie wynikające między innymi z podpisanej przez nasz kraj Międzynarodowej Konwencji o poszukiwaniu i ratownictwie morskim. Strefa ta obejmuje obszar ponad 30 000 km² powierzchni morza a Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej jest jedyną formacją lotniczą utrzymującą ciągłą gotowość do prowadzenia działań ratowniczych z powietrza nad obszarami morskimi. Źródło: Brygada Lotnictwa MW

piątek, 25 sierpnia 2017

Wieczorne lądowanie śmigłowca LPR na DK1

Do poważnego wypadku doszło w czwartek wieczorem na drodze krajowej nr 1 na wysokości skrzyżowania z ulicą Polne Domy w Pszczynie. Jak wynika z policyjnych ustaleń 16-letni kierowca motoroweru z Kobielic wyjeżdżając z ulicy Polne Domy w kierunku ulicy Polnej, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącej ciężarówce marki Iveco. Kierowca ciężarówki, 57-letni mieszkaniec Rudy Śląskiej, chcąc uniknąć zdarzenia, gwałtownie zmienił pas ruchu i doprowadził do zderzenia z osobowym Fordem. Na miejscu interweniowało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. 16-letni sprawca wypadku został przetransportowany drogą lotniczą do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Na czas akcji ratunkowej droga została zamknięta dla ruchu, policja wskazywała kierowcom objazdy. W kierunku Bielska-Białej utworzył się gigantyczny korek. new / pless.pl

Powietrzny transport medyczny śmigłowcem W-3 AE „Sokół”

W poniedziałek 21 sierpnia, załoga śmigłowca W-3 AE „Sokół” wykonała transport medyczny chorego żołnierza ze 105 Wojskowego Szpitala w Żarach do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Nie sposób przejść obojętnie obok wydarzeń, które miały miejsce 21 sierpnia 2017 r. Dokładnie tego dnia załoga śmigłowca W-3 AE „Sokół” w składzie: dowódca statku powietrznego por. Gabriel Czapiewski, drugi pilot por. Damian Całusiński, technik pokładowy mł. chor. Grzegorz Kowalski, lekarz pokładowy kpt. Paweł Pawlik, pielęgniarka pokładowa mł. chor. Małgorzata Garbacz, odbyła niezmiernie ważny lot i pokazała, że wojsko jest jedną wielką rodziną. Dzięki ich zaangażowaniu udało się przetransportować chorego żołnierza ze 105 Wojskowego Szpitala w Żarach do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Stan zdrowia żołnierza był tak ciężki, iż nie nadawał się on do transportu kołowego. Jego życie leżało w rękach kolegów z wojska. Na szczęście w takich chwilach żołnierze nie zwlekali ani chwili i zrobili wszystko, by pomóc potrzebującemu. Był to dla nich sprawdzian z umiejętności zdobytych podczas licznych szkoleń. Akcja zakończyła się powodzeniem, transport odbył się bez żadnych przeszkód, a choremu żołnierzowi zapewniono niezbędną opiekę medyczną. Na co dzień żołnierze z Powietrznej Jednostki Ewakuacji Medycznej szkolą się do wykonywania zadań polegających na prowadzeniu ewakuacji medycznej zarówno drogą powietrzną jak i lądową, w różnych warunkach na terenie całego kraju oraz w ramach misji zagranicznych. Źródło: Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych

środa, 23 sierpnia 2017

Dyżury śmigłowców ratowniczych będą i w Gdyni, i w Darłowie

Po wakacjach zostaną utrzymane dyżury morskich śmigłowców ratowniczych w dwóch lokalizacjach – poinformowało we wtorek Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych. Początkowo dyżury w Gdyni i Darłowie miały być prowadzone tylko do końca sierpnia. Po wakacjach morscy ratownicy mieli czuwać tylko w Darłowie. Załogi śmigłowców ratowniczych przez lata pełniły całodobowe dyżury jednocześnie w Gdyni i Darłowie. Jednak wysłużone Anakondy, z których korzystali wojskowi, zaczęły być sukcesywnie odsyłane na modernizację do zakładów lotniczych w Świdniku. Z powodu braków sprzętowych w październiku 2015 roku dyżury w Gdyni zostały zawieszone. Wojskowi piloci czuwali przez 24 godziny na dobę w Darłowie. Do kolejnych zmian doszło 19 lipca 2017 roku. Wówczas przywrócono całodobowe dyżury w Gdyni, a w Darłowie wojskowi ratownicy i lotnicy byli w gotowości od godziny 11 do 19. – Latem nad morze przyjeżdża dużo turystów. Chcemy, by czuli się bezpiecznie – tłumaczył kmdr ppor. Czesław Cichy, ówczesny rzecznik Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej. Takie rozwiązanie miało obowiązywać jedynie do końca sierpnia. Dziś okazało się, że będzie ono utrzymane także po wakacjach. – Siły Zbrojne planują utrzymywanie dwóch punktów dyżurowania na lotniskach w Darłowie i Gdyni-Oksywiu – poinformował we wtorek ppłk Szczepan Głuszczak z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Po lipcowych zmianach w systemie dyżurów lotnicy trzykrotnie wyruszali na akcje ratownicze. Ewakuowali poważnie chorych pasażerów litewskiego statku i promu ze Szwecji oraz pracownicę z platformy wiertniczej położonej 100 km od polskiego wybrzeża. Za każdym razem śmigłowiec startował z Gdyni. Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej posiada dziesięć śmigłowców ratowniczych. W tej chwili do dyspozycji ma dwie maszyny Mi-14PŁ/R oraz cztery zmodernizowane już Anakondy. Cztery kolejne stoją w świdnickich zakładach. – Ostatnia poleciała tam wczoraj, a jej powrót planowany jest wstępnie na czerwiec przyszłego roku – informuje kpt. Marcin Braszak, rzecznik brygady. Wcześniej nad morze powinien wrócić śmigłowiec, przy którym prace dobiegają końca. – Niestety, nie potrafię powiedzieć kiedy dokładnie to nastąpi. To kwestia uzgodnień pomiędzy świdnickimi zakładami a Inspektoratem Uzbrojenia – podkreśla kpt. Braszak. Jak udało nam się dowiedzieć, maszyna pojawi się w brygadzie w ciągu kilku najbliższych tygodni. Rzecznik przyznaje, że sytuacja brygady jest trudna, bo lotnicy wykonują zadania ratownicze kosztem szkolenia. Do tego załogi dopiero poznają możliwości zmodernizowanych i przekazanych ratownikom maszyn. Niemniej to właśnie odnowione Anakondy wzięły udział w ostatnich akcjach. I jak przyznaje zasiadający za ich sterami kpt. pil. Marcin Abłażewicz sprawdziły się bardzo dobrze. – Dużej różnicy w samym pilotowaniu nie ma, ale maszyny są lepiej niż dotychczas wyposażone – podkreśla. – Posiadają na przykład system AIS, który umożliwia automatyczną identyfikację jednostek pływających. Możemy więc na bieżąco obserwować, gdzie znajduje się jednostka, do której otrzymaliśmy wezwanie. Dzięki temu docieramy do niej szybciej. System zdążyliśmy już przetestować podczas akcji. Sprawdza się – dodaje pilot. Do tego dochodzą jeszcze takie udogodnienia jak nowoczesna kamera termowizyjna, czy lepsze niż dotychczas wyposażenie ratownicze, np. kosz do wciągania na pokład poszkodowanych jest mniejszy od używanego wcześniej, a przez to bardziej poręczny. Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej jako jedyna instytucja w Polsce prowadzi nad wodami Bałtyku powietrzne akcje ratownicze i poszukiwawcze. Biorą w nich udział śmigłowce, które w razie potrzeby mogą być wspierane przez samolot Bryza z Siemirowic pod Lęborkiem. W ciągu ostatnich 25 lat lotnicy morscy wyruszyli na 611 akcji, podczas których udzielili pomocy 324 osobom. Źródło: polska-zbrojna.pl

wtorek, 22 sierpnia 2017

Pomoc z powietrza coraz częściej potrzebna

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe to często najszybszy ratunek podczas wypadków komunikacyjnych, ale także w stanach zagrażających zdrowiu i życiu pacjentów. W Lubuskiem funkcjonują dwie bazy HEMS. W 2017 rok śmigłowiec w Zielonej Górze wyleciał już 310 razy, a w Gorzowie Wlkp. aż 387 razy! – Bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców to nasz priorytet. Nie ma nic ważniejszego niż ratowanie ludzkiego życia. Dlatego takie inwestycje są niezwykle potrzebne, na co wskazuje ilość wylotów śmigłowców – komentuje marszałek Elżbieta Anna Polak. Utworzenie bazy HEMS (Helicopter Emergency Medical Service) w północnej części województwa było jednym z priorytetów – nie tylko wymienianym wielokrotnie przez marszałek Elżbietę Annę Polak, ale przede wszystkim – znalazło swoje odzwierciedlenie w dokumentach strategicznych regionu, m.in. w Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2020 i Lubuskiej Strategii Ochrony Zdrowia na lata 2014-2020. Starania Zarządu Województwa Lubuskiego o tę inwestycję trwały kilka lat. Wcześniej baza Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego w województwie lubuskim funkcjonowała jedynie w Zielonej Górze – Przylepie (otwarta w 2015 roku). Nie pozwalało to na pełne zabezpieczenie zdrowotne ofiar wypadków na północy województwa. Decyzja o utworzeniu bazy w Gorzowie Wlkp. zapadła w 2015 roku. Ministerstwo Zdrowia za unijne pieniądze kupiło specjalistyczny śmigłowiec. Samorząd województwa współfinansuje budowę bazy wspólnie z miastem Gorzów Wlkp. (w budżecie Województwa Lubuskiego zapisano na ten cel 2,5 mln zł). Obecnie funkcjonuje baza tymczasowa. Nie zmienia się niestety główny powód wezwań. Z danych Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wynika, że od lat ten niechlubny prym wiodą loty do wypadków na drogach (wypadki komunikacyjne z udziałem samochodów, motocykli, rowerów, potrącenia). W ciągu 2016 roku było ich aż 2361, co stanowi ponad 30 proc. lotów HEMS. Załogi śmigłowców niemniej często były wzywane do nagłych zachorowań (udar – 1098, zawał mięśnia sercowego – 563, zatrzymanie krążenia – 491). 448 pacjentów doznało urazów po upadku z wysokości, 245 – doznało poparzeń ciała, 131 – dopadł ból w klatce piersiowej, a 116 – zostało przygniecionych. Łącznie śmigłowce przetransportowały 6847 pacjentów (w tym 1083 dzieci), a samoloty – 432. Źródło: zielonanews.pl 

SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe to w tej chwili 22 bazy ( w tym jedna sezonowa w Koszalinie), 27 helikopterów i dwa samoloty Piaggio P.180 Avanti. W 2016 roku śmigłowce LPR zrealizowały łącznie 8719 misji.

środa, 16 sierpnia 2017

Szpital w Świebodzinie zbudował nowe lądowisko dla śmigłowców LPR

Szpital w Świebodzinie zbudował nowe lądowisko dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Lądowisko zostało wpisane do Krajowej Ewidencji Lądowisk i jest gotowe do przyjmowania śmigłowców LPR. W piątek (11 sierpnia) odbyła się uroczystość oficjalnego otwarcia, w której wzięli udział, m.in. wicewojewoda lubuski, dyrektor NFZ w Zielonej Górze oraz przedstawiciele świebodzińskiego samorządu. Jak informuje rzecznik prasowy Grupy Nowy Szpital Marta Pióro, Nowy Szpital w Świebodzinie jak wszystkie placówki, które prowadzą szpitalne oddziały ratunkowego miał obowiązek wybudowania lądowiska dla śmigłowców. Lądowisko zlokalizowane jest przy ulicy Jeziorowej i powstało na działce wydzierżawionej od gminy. Ze względu na uwarunkowania, teren został wyrównany i wzmocniony kolumnami wibrocementowymi. Lądowisko jest ogrodzone i oświetlone, dlatego śmigłowce mogą na nim lądować również w nocy. Do tej pory karetki transportowały pacjenta pod figurę Chrystusa Króla i za każdym razem teren musiała zabezpieczać policja oraz straż pożarna. Inwestycja zrealizowana przez Nowy Szpital w Świebodzinie kosztowała ok. 1,8 mln zł. Szpital planuje również modernizację SOR-u oraz wyposażenie oddziału w dodatkowe aparaty do znieczulania, respiratory, defibrylatory, kardiomonitory. W tym celu placówka przystąpiła do konkursu unijnego na doposażenie szpitalnych oddziałów ratunkowych. Wyniki konkursu będą znane pod koniec sierpnia br. Źródło: rynek-zdrowia.pl